MIASTECZKO GALICYJSKIE jest filią Sądeckiego Parku Etnograficznego. Rekonstrukcja fragmentu zabudowy małomiasteczkowej obejmuje niewielki plac rynkowy i pierzeje z kilkunastoma domami. Miasteczko przybliża atmosferę małych miasteczek dawnej prowincji monarchii austro-węgierskiej
z przełomu XIX i XX wieku.
Czytaj więcej o Galicji
Wystawa stała "Galicja na mapach"

Zachodnią pierzeję rynku zajmuje ratusz. Budynek ze smukłą wieżą i arkadowymi podcieniami jest repliką siedziby starosądeckich władz, której wznoszenie rozpoczęto na początku XIX w., ale po pożarze nigdy nie dokończono.

Ratusz pełni funkcje reprezentacyjne oraz konferencyjno-hotelowe. Na parterze znajduje się recepcja, kawiarnia oraz sala wystawiennicza; na pierwszym piętrze jest czytelnia i obszerna, wyposażona w sprzęt multimedialny sala główna. Najwyższą kondygnację ratusza zajmuje 12 stylowo umeblowanych pokoi gościnnych. Z ratuszem sąsiadują dwa domy mieszczańskie ze Starego Sącza. W jednym urządzono atelier fotograficzne oraz warsztat zegarmistrzowski; w drugim domu znajduje się pracownia garncarza.

Najdalej na zachód wysuniętym budynkiem jest dwór szlachecki z Łososiny Górnej. Od ratusza oddziela go zieleniec z kamiennymi alejkami ozdobionymi stylowymi latarniami. Klasycystyczna budowla jest rekonstrukcją oryginału, który uległ całkowitemu zniszczeniu w latach siedemdziesiątych XX wieku.

Na parterze mieści się biblioteka specjalistyczna z bogatym księgozbiorem muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. Na poddaszu znajdują się pokoje gościnne i pomieszczenia biurowe.
Nieodłącznym elementem architektury wsi i małych miast była i jest do dzisiaj remiza strażacka. W zrekonstruowanej w Miasteczku gromadzone jest rozmaite wyposażenie: wozy, hełmy, bosaki, węże gaśnicze i sikawki.
W domach przy rynku urządzono m.in. sklepik z pamiątkami i antykwariat, pracownię rzemieślnika wyrabiającego drewniane ozdoby i zabawki, apteke w stylu retro, pracownię żydowskiego krawca, cukiernię i pocztę. Oddzielną ekspozycję poświęcono nieprofesjonalnym rzeźbiarzom i malarzom z Paszyna, znanego ośrodka sztuki ludowej.

Zapach cynamonu i kawy przyciąga do sklepiku kolonialnego, a w zakładzie fryzjerskim można zobaczyć jak pracował dawny golibroda. Przy galicyjskim ryneczku jest też karczma, w której niegdyś skupiało się życie mieszkańców Orawki, serwowująca regionalne jadło.
Autor: Jacek Kurzeja, Specjalista ds. promocji Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu
Fot: P. Droździk, J. Kurzeja
|